Praca w krajach Unii

Chyba największym plusem przystąpienia do Unii Europejskiej było otwarcie rynku pracy. Nie potrzeba już pozwoleń i paszportów, przynajmniej od tamtego roku, gdyż niektóre z krajów obawiały się napływu imigrantów z nowych krajów unii i zalewu taniej siły roboczej niszczącej ich lokalny rynek pracy. Istotnie, emigracja zarobkowa nowej fali stała się poważnym etapem tej ogólnej emigracji, szacuje się, że od przystąpienia do Unii Europejskiej wyjechały z kraju prawie cztery miliony osób, z czego większość zostanie za granicą na stałe. Trudno nawet wyobrazić sobie, co by się działo, gdyby ludzie ci zostali zmuszeni do pozostania w kraju, gdzie nie mieli ani pracy, ani perspektyw na jakąkolwiek, czy na lepszą, a także jak wyglądałoby życie wielu rodzin bez płynącego szerokiego strumienia euro i funtów, które przysyłane są przez pracujących za granicą członków ich rodzin. Często zresztą osoby te ściągają swoje rodziny za granicę w poszukiwaniu lepszych warunków do życia.
Czy Unia Europejska to nowe ZSRR?

Jest to zarzut wielokrotnie podnoszony przez eurosceptyków patrzących na przerośniętą biurokrację, a także sposób funkcjonowania tego organizmu. Często pogardliwie nazywa się zresztą Unię Europejską Eurokołchozem, dla nawiązania do Związku Radzieckiego. Porównanie takie wynika z poczucia, że jesteśmy traktowani podobnie jak w czasach ZSRR, czyli jak źródło pewnych zasobów. Obecnie jest to tania siła robocza oraz spory rynek zbytu, w końcu niemal trzydzieści osiem milionów ludzi musi kupować towary za ceny porównywalne z europejskimi, ale zarabia jedną piątą tego, co analogiczni pracownicy w krajach starej unii. Również ilość regulacji i aktów prawnych wydaje się być porównywalna do tamtego okresu, gdy urzędnik był władcą absolutnym i to obywatel istniał dla państwa, a nie państwo dla obywatela. Trudno się nie zgodzić z takimi zarzutami, gdyż jak zwykle, jest w nich nieco prawdy, jednak obiektywna prawda leży zapewne gdzieś po drodze, wiele zależy od tego, z jakiej pozycji się patrzy.

Dodaj komentarz