Ile jest języków w Unii Europejskiej i dlaczego nie może być jeden?

Obecnie w UE istnieją dwadzieścia trzy języki oficjalne, na które tłumaczone muszą być wszystkie dokumenty, obrady i posiedzenia. Jest to dość kuriozalna sytuacja, gdyż wymusza wydawanie ogromnych kwot na tłumaczenia, a także sprzyja rozrastaniu się biurokracji, jednak akurat biurokracja jest domeną Unii Europejskiej. Trudno wyobrazić sobie wprowadzenie jednego wspólnego języka, gdyż zapewne żadne z państw nie zgodziłoby się na tak znaczną utratę suwerenności, jednocześnie przyznając wyższą pozycje państwu, którego język narodowy został by wybrany jako przewodzący. Ze względu na zróżnicowanie nie można określić dominującego języka, gdyż co prawda wiodącym jest angielski, jednak niemal równie wiele osób zna niemiecki czy francuski. Prawdopodobnie przez wiele lat nie będzie woli ani możliwości do unifikacji tej cechy, przynajmniej dopóki któryś z języków nie będzie dobrze znany przez większość obywateli UE, a na to szybko się nie zanosi, nawet w przypadku angielskiego.
Czy Unia Europejska ma szanse przetrwać do XXII wieku?

Istnienie Unii Europejskiej wydaje się być niezagrożone, w końcu jest t twór zbyt duży, aby się rozpadł, jednak historia uczy nas, że nic nie trwa wiecznie. Podobnie z pewnością myślało wielu obywateli cesarstwa rzymskiego czy niemieckiego w swoim czasie, a jednak przeminęły one z wiatrem historii. Istnienie UE w obecnej formie w XXII wieku wydaje się być mocno wątpliwe, świadczy o tym chociażby ostatni kryzys ekonomiczny, który dość mocno uwidocznił istniejące od dawna napięcia na tle narodowym oraz gospodarczym nadal istniejące wewnątrz tego zunifikowanego wydawałoby się organizmu. O wiele bardziej prawdopodobne jest zmodyfikowanie formy prawnej i organizacyjnej Unii Europejskiej w kierunku federacji, być może skupiającej mniej państw niż obecnie, o ile nie dojdzie do kompletnego rozpadu z powrotem na państwa narodowe. Wszystko tak naprawdę zależy od przyszłej sytuacji ekonomicznej, a także rozgrywek politycznych prowadzonych przez Chiny oraz Stany Zjednoczone, czyli największych konkurentów Unii Europejskiej.

Dodaj komentarz