Czy różnice gospodarcze mogą doprowadzić Unię Europejską nad skraj przepaści?

Wydarzenia kryzysowe w Grecji sugerują, że Unia Europejska nie jest do końca jednolitym organizmem, a raczej biurokratyczną maszyną, w której nikt już nad niczym nie panuje. Unia Europejska oczywiście ma liczne zalety. Widać je chociażby w Polsce. Na przestrzeni ostatnich lat powstały u nas liczne inwestycje ze środków wspólnoty. Unia Europejska łączy narody pod kątem nie tylko społecznym, ale przede wszystkim ekonomicznym. Europejski Bank Centralny przejmuje na siebie obowiązki odnośnie sterowania polityką monetarną we wszystkich krajach mających euro jako swoją walutę. W takim przypadku ewentualny kryzys zadłużenia tj. ten w Grecji może spowodować kłopoty wszystkich państw, a potencjalni wierzyciele skorzystają od razu z szansy odzyskania wszystkich zainwestowanych środków z tego powodu, że cała Unia Europejska potwierdza swoim autorytetem dług. Tak mniej więcej wygląda sytuacja na współczesnych rynkach finansowych. Unia Europejska ma ogromne dysproporcje wewnętrzne, kulturowe, świadomościowe zagrażające jej trwaniu w długim okresie. Z tego powodu należy jak najszybciej wykorzystywać jej potencjał. Przyda się też ochrona indywidualności i co istotniejsze waluty oraz polityki monetarnej.

Dodaj komentarz